A A AZ regionukomentarze (0)

Szczecinek> Rewolucyjny pomysł ZGM. Chcesz mieszkanie? To je sobie wyremontuj

Najemca mieszkania do remontu musi się często liczyć z wydatkami rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł. Administratorka ZGM Bożena Siubdzia pokazuje zdewastowane mieszkanie przy ulicy Armii Krajowej po zmarłym lokatorze.

Najemca mieszkania do remontu musi się często liczyć z wydatkami rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł. Administratorka ZGM Bożena Siubdzia pokazuje zdewastowane mieszkanie przy ulicy Armii Krajowej po zmarłym lokatorze.

Nowy pomysł "komunalki". Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Szczecinku chce kupować na wolnym rynku mieszkania do remontu. Ich przyszli najemcy będą musieli je sami wyremontować.

Pieniądze na realizację tego pomysłu ZGM zgromadził dzięki rekordowej sprzedaży mieszkań komunalnych przed zmniejszeniem ulg na ich wykup.

Wysokie ulgi dla najemców wykupujących swoje mieszkania skończyły się co prawda wraz z rokiem 2008, ale przed prawie cały rok 2009 ZGM realizował na starych zasadach wnioski złożone wcześniej.

- Ludzie wiedzieli, że szukują się zmiany i przyśpieszali decyzję o wykupie, szczególnie nowszych mieszkań, bo tu zmniejszenie bonifikaty było największe - mówi Tomasz Wełk, prezes szczecineckiego ZGM.

Ulgi przy wykupie mieszkań komunalnych były w Szczecinku duże od lat i miały zachęcać do nabywania lokali. Kilka lat temu bonifikaty wahały się nawet w od 80 do 95 procent wartości mieszkania. Przed ostatnimi zmianami obowiązywały 75 i 90-procentowe upusty.
W 2009 roku to się zmieniło. Ulga dla mieszkań zbudowanych po roku 1960 została zmniejszona do 50 procent. Lokale starsze były już w zeszłym roku sprzedawane za 75 procent ich wartości plus 10 procent, jeżeli wykupią je wszyscy najemcy.

Dodatkowy procent ulgi można uzyskać rezygnując ze zwrotu waloryzowanej kaucji mieszkaniowej. Plusem dla lokatorów jest natomiast zniesienie 5-letniej karencji, przed upływem której nie można było sprzedać mieszkania na wolnym rynku bez utraty bonifikaty.

ZGM zarobił więc na sprzedaży mieszkań więcej niż zwykle - o około 250 tys. zł. Pieniądze zasiliły fundusz inwestycyjny. I tu nowość - ZGM chce te pieniądze wydać na zakup mieszkań na wolnym rynku.

- Chodzi nam o lokalne do remontu, których cena waha się w granicach tysiąca zł za metr - precyzuje Tomasz Wełk.

Na te mieszkania - plus lokale zwolnione z różnych względów przez lokatorów - chętnych nie zabraknie, bo w kolejce na własne M czeka w "komunalce" około 500 rodzin. Umowę o najem ZGM podpisze z rodzinami w trudnej sytuacji mieszkaniowej, które zaproponują najlepsze warunki przeprowadzenia remontu. - Liczymy, że w tym roku pozyskamy w ten sposób około 20 mieszkań - mówi Tomasz Wełk.

ZGM przez najbliższe lata nie ma co liczyć na budowę nowych mieszkań. Miasto w ostatnich latach zbudowało osiedle domków socjalnych, dwa bloki TBS i wyremontowało koszarowiec. Teraz ratusz skupi się na inwestycjach drogowych.

Osoby zainteresowane lokalami komunalnymi mogą pytać o szczegóły w ZGM, ul. Cieślaka 6b, tel. 94 37-412-25. 
 

Więcej na temat: remont, mieszkanie, ZGM

Komentarze

Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.