A A AZ regionukomentarze (13)

Winnica Turnau w Baniewicach. Będzie produkować 100 tys. butelek rocznie

– Pierwsze zbiory zaplanowaliśmy na 2014 rok – mówią Tomasz Kasicki (od lewej) oraz Jacek i Zbigniew Turnauowie.

Fot.: Sebastian Wołosz

– Pierwsze zbiory zaplanowaliśmy na 2014 rok – mówią Tomasz Kasicki (od lewej) oraz Jacek i Zbigniew Turnauowie.

W Baniewicach około 50 kilometrów od Szczecina powstaje pierwsza tak duża winnica i nowoczesna winiarnia w województwie zachodniopomorskim. "Winnica Turnau" jest to przedsięwzięcie rodzinne stworzone przez Zbigniewa, Grzegorza i Jacka Turnau’ów oraz Tomasza Kasickiego.


Pomysł zrodził się w 2010 roku. Pierwsze pozytywne doświadczenia dotyczące odporności wybranych szczepów winorośli na niekorzystne warunki pogodowe (mroźna zima i wiosenne przymrozki) spowodowały, że już w 2012 powierzchnia nasadzeń wynosiła 6,5 ha.


- Okazało się, że zakupione w Niemczech gatunki winorośli doskonale sprawdzają się w naszych warunkach klimatycznych, a co najważniejsze stwarzają możliwość wyprodukowania wysokiej jakości wina – mówi Tomasz Kasicki. – W związku z tym – dopowiada Jacek Turnau - dysponując odpowiednią ilością gruntów, zdecydowaliśmy się na powiększenie areału nasadzeń do 17,5 ha w 2013 roku, a docelowo całkowita powierzchnia winnicy będzie wynosiła 20 ha.


-  Niebawem powstanie także winiarnia, na którą postanowiliśmy zagospodarować przepiękny architektonicznie, ale niestety bardzo zniszczony budynek z 1881 roku – mówi Zbigniew Turnau. Zastosowana w niej zostanie technologia z wykorzystaniem innowacyjnych rozwiązań. Renowacja budynku jak i wprowadzenie nowoczesnej technologii będzie możliwe dzięki otrzymanemu dofinansowaniu w kwocie 1,4 mln złotych z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Zaś szacowany całkowity koszt budowy i wyposażenia winiarni to około 4 mln złotych.

winnica turnau

 

Pierwsze winobranie zaplanowano na 2014 rok a pierwsze wina powinny pojawić się sklepach w kwietniu lub maju 2015 roku. Docelowa produkcja to 100 do 130 tysięcy butelek wina rocznie, które będą dystrybuowane głównie na rynku polskim.

 

Winnica to także dodatkowe miejsca pracy dla mieszkańców okolicznych miejscowości.  Firma stawia też na enoturystykę. W tym celu planuje stworzenie degustatorni, kameralnej sali koncertowej oraz kilkunastu miejsc noclegowych dla zaproszonych gości.

 

- W wypadku tej winnicy nie chodzi tylko o firmę. Owszem, jesteśmy wszyscy wielbicielami wina, gdyż wino to swoista kultura. Od dawna interesował nas proces produkcji tego trunku. Jednakże chodzi tu przede wszystkim o przyjaźń i rodzinę – mówi Grzegorz Turnau. - Pochodzimy ze Zbyszkiem z tej samej linii Turnauów. Wywodzimy się z ziemiaństwa wschodniogalicyjskiego. Niestety wydarzenia historyczne tak pokierowały losami naszej rodziny, że jedni osiedlili się w Krakowie, drudzy w Szczecinie. Dlatego też stworzenie winnicy i  winiarni jest w pewnym sensie spełnieniem moich marzeń. Po ponad siedemdziesięciu latach od utraty majątku odtwarzamy ze Zbyszkiem ideę rodzinnego interesu. Nie jest to więc tylko pomysł na rozrywkę i zarobek. Nieustannie podkreślamy rodzinny charakter tego przedsięwzięcia.

 

Jak zdradza Grzegorz Turnau, przy winiarni w przyszłości miałoby powstać centrum artystyczne, którym zajmowałby się sam artysta. - Będziemy starali się stworzyć rodzaj ośrodka, w którym nie tylko odbywałyby się koncerty, ale także wystawy czy też występy małych form teatralnych. Wszystko to jednak znajduje się dopiero w sferze planów.

Więcej na temat: winnica turnau baniewice

Komentarze (13)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.